Maclaren Volo Dylan’s Candy Bar- cukierkowa parasolka

Zeszło mi rok z opisaniem tego wózka 🙂 Chyba wszystko przez to, że raczej nie przepadam za wózkami tego typu czyli tzw. parasolkami. Choć przyznaję, że ten model jest wyjątkowo urodziwy. Cukierkowy design jest taaaaaki  apetyczny.

Ten model charakteryzuje niska waga i unikalna tapicerka. Materiał siedziska możemy zdemontować do prania. Samo siedzisko jest wentylowane i pod cukierkową tapicerką jest siateczkowy materiał. W sam raz na upalne dni 🙂

Pasy niestety nie są rozdzielne, jeśli chcemy zamontować wkładkę albo śpiworek musimy wybrać te montowane na rzepy. Wysokość oparcia to tylko 44 cm, aczkolwiek na zdjęciach widać, że do budy mamy jeszcze sporo miejsca, więc spokojnie wózkiem możemy wozić również wyższe i starsze dzieci.

Kosz w wózku jest niewielki ale jest ( w przeciwieństwie np. do quinny yezz ) 🙂  Dostęp do niego jest umiarkowanie dobry. Wykonane z pianki koła mają średnicę 11,5 cm. Te małe koła dadzą sobie radę w mieście, polegną za to w trudniejszym terenie.

Hamulec typowy dla maclarenów 🙂 System składania również. Volo składa się w „parasolkę”.

Budka wyposażona jest w filtr UV i ma bajeczne tęczowe kolory.

 

Niestety ten model ma tylko jedną pozycję oparcia, nie odchyla się ani odrobinę. Nie ma też podnoszonego podnóżka. Warto mieć to na uwadze wybierając ten model maclarena , jeśli nasze dziecko czasem lubi uciąć sobie drzemkę w wózku. Dla śpiochów warto rozważyć np. wersję quest ( podnoszony podnóżek + regulacja oparcia).

Moim zdaniem prowadzi się dość ciężko i ciężko się skręca, a już na pewno prowadzenie go jedną ręką odpada. Ale jego zaletą jest niska waga (4kg), pasek do przenoszenia na ramieniu i przewiewna tapicerka. Może być naszym ostatnim wózkiem, kiedy dziecko korzysta już z wózka bardzo sporadycznie, przysiada na chwilę jak zmęczy się bieganiem.  Z powodzeniem przyda się na wakacjach. Po złożeniu spokojnie zmieścimy go w szafie albo w bagażniku 😉 Ja jednak nie jestem entuzjastka wózków z dwoma rączkami, wolę prowadzić takie z pełną rączką. Ale przyznaje, że wizualnie bardzo cieszy oko 🙂

 

 


Dodaj komentarz