9 powodów, dla których warto kupić wózek dla dzieci rok po roku

Między moimi dziećmi jest 2 lata różnicy. Więc to nie takie typowe rok po roku, gdzie różnica jest jeszcze mniejsza ale jednak nie jest to etap, kiedy starsze dziecko jest wystarczająco samodzielne.  Przecież dwulatek to już prawie dorosły 😉 Będąc w ciąży zakładałam, że wózek bliźniaczy w wersji rok po roku kupię i tak, na wszelki wypadek. A czy się przyda okaże się w trakcie. Skupiłam się na modelach obok siebie i tylko takie wózki brałam pod uwagę. Dziś kiedy młodszy synek ma już kilka miesięcy wiem, że wózek okazał się niezbędny. Oczywiście nie używamy go na każdym spacerze, ale przynajmniej raz dziennie jest w użyciu.  Nie byłabym sobą gdybym nie kupiła też dostawki, żeby sprawdzić co będzie lepszym rozwiązaniem. Jednak totalnie i definitywnie na dłuższą metę wózek bliźniaczy jest bezcenny. Dostawka natomiast daje radę na krótszym dystansie, najlepiej bez wzniesień, w ładną i bezdeszczową pogodę. Przedstawię Wam kilka argumentów Za zakupem takiego „wynalazku” jak wózek podwójny.

1. Akceptacja rodzeństwa i sposób na zazdrość

To po pierwsze i najważniejsze.

Przy pierwszym spacerze, kiedy wyjechałam z F. w gondoli i z Ju za rączkę skończyło się to takim pytaniem starszej córki:

-Mamo… a gdzie mój wózeczek ?!

Choć wózkiem jeździ coraz mniej, można powiedzieć, że od czasu do czasu, to od razu przypomniała sobie, że przecież halo, do tej pory to ją mama woziła!  Następny spacer był w wózku podwójnym.

Do tego w wersji obok siebie dzieci jadą „razem”. Zawsze proszę Julę żeby zaglądała do Frania, sprawdzała czy śpi, nakręcała misia z pozytywką albo śpiewała mu kołysanki. I to jest super. Starsze dziecko angażuje się i nie czuje się pominięte.

2. Sposób na zmęczone nogi

Starsze dzieci zaczynają przemierzać coraz dłuższe dystanse, ale kto z nas nie zobaczył np. w drodze powrotnej wyciągniętych rąk i nie usłyszał ” mamo/tato zmęczyły mi się nóżki” ? Taszczenie pod pachą starszaka zwłaszcza świeżo po porodzie chyba nikomu nie jest na rękę, zwłaszcza jak do tego okazuje się, że jest to powrót „na syrenie”. A czasem podwójnej „syrenie” 😉

3. Wybawienie dla śpiochów

Uśpienie dwójki dzieci w jednym miejscu, na raz jest na prawdę bezcenne. I da się to zrobić. Można się poczuć zwycięzcą 😉  Moje dzieci należą do śpiochów wózkowych i bardzo chętnie ucinają sobie drzemki na świeżym powietrzu. Wiadomo noworodek czy niemowlak śpi częściej ale starszak też nie pogardzi drzemką.  Przynajmniej tak jest u nas.

4. Gdy z dziećmi jesteś całymi dniami sama

Wózki bliźniacze mają spore kosze i łatwiej się do nich zapakować. W lecie, gdy spędzaliśmy całe dnie na zewnątrz wózek podwójny zawsze nam towarzyszył. Wózek sporo ułatwia- dzieci są zlokalizowane w jednym miejscu itd. 😉

4. Bezpieczeństwo

Jesteśmy na etapie przeprowadzki, całe lato spędziliśmy na wsi. Sklep i centrum miejscowości jest dość daleko, a wyjście do sklepu jest dla starszej córki sporą atrakcją, uwielbia pomagać robić zakupy. Jednak dystans jaki musimy pokonać jest spory do tego jedziemy przez wąski most przy ruchliwej drodze, więc trzymanie dziecka za rękę i prowadzenie drugiego w wózku było by ciężkie, wręcz z duszą na ramieniu.  Pakując obie pociechy w jeden pojazd, zapinamy pasy i od razu czujemy się pewniej.

Podobnie będzie z dziećmi uciekającymi, czasem na niebezpiecznym odcinku najlepiej mieć dzieci na oku i pod kontrolą, choć czasem spotka się to z brakiem dziecięcego entuzjazmu, w końcu potrafią wszystko „siame”.

5. Szybkie przemieszczenie się z punktu A do B

Są dni,że czasu mamy pod dostatkiem a są takie, że musimy być gdzieś na konkretną godzinę. Mi samo o wyjście z domu zajmuje sporo czasu. Co jedno ubiorę to w tym czasie drugie zdąży ściągnąć buty i tak w koło 😉 Dzieci rozkoszują się spacerami, oglądają wszystko dookoła i jest to cudowne 🙂 Ale jeśli musimy gdzieś zdążyć na konkretną godzinę to z wózkiem jest po prostu szybciej. Chyba, że jesteście dobrze zorganizowani i potraficie wyjść na tyle wcześniej, żeby pozwolić sobie na swobodny spacer i brak pośpiechu.

Ewakuacja z placu zabaw też będzie na pewno skuteczniejsza niż negocjacje, tym bardziej jeśli nasz młodszy maluch jest rozżalony/głodny/znudzony czy po prostu zrobił kupę aż po pachy i nie pomoże sama zmiana pieluchy a starszak chce koniecznie zostać na placu zabaw.

5. Sporo miejsca na dziecięcy majdan

Moje wózki zazwyczaj wyglądają jak wózki bagażowe 😉 Wozimy ze sobą wszystko, sama poduszka do karmienia zajmuje pół kosza w wózku, do tego kocyki, zapasowe ubrania, pieluchy, picie itd. Balast robi się spory, a w wózkach bliźniaczych miejsca nie brakuje.

6.  Aspekt towarzyski

Wózek bliźniaczy to sensacja w mieście, na wsi czy na wakacjach.  Jeśli lubicie sobie pogadać, to gwarantuję, że co rusz będzie Was ktoś zaczepiał. Mi zawsze „współczują” bliźniaków i prowadzenia takiego wielkiego wózka, po tłumaczeniach, że to wcale nie bliźnięta wywiązuje się dłuższy dialog. Starsze panie się zachwycają- w ich czasach nie było takich wynalazków, a szkoda jak mówią 🙂  Jeśli lubicie ludzi i rozmowy na pewno będzie do nich okazja 😉

7. Wygodniej niż z dostawką

Przynajmniej w moim odczuciu. Łatwiej wjechać na krawężnik, łatwiej podbić wózek, łatwiej szybko się przemieścić. Jazda dobrym wózkiem podwójnym nie męczy (wbrew wyobrażeniom). Bez problemu jak dziecko zaśnie, rozkładamy oparcie i już. Można schować dzieciaki przed deszczem ,wiatrem czy śniegiem, jest przytulniej niż na dostawce. Zaznaczę, że używam też dostawki 😉 Ale co wózek to wózek.

8. Sposób na ciepłą kawę i książkę

Jak już uda się uśpić dzieci  w jednym miejscu, w końcu mamy chwilę dla siebie 🙂 Ja wożę ze sobą książkę i kubek termiczny na wypadek dłuższej drzemki w terenie.

9. Bezproblemowa odsprzedaż

Nie musimy kupować nowego wózka, jeśli nie mamy pewności czy nam się przyda bądź wolimy zaoszczędzić wybierzmy używany model. Zadbany wózek sprzedamy innym rodzicom bliźniąt bądź dzieci „rok po roku”.

Oczywiście wszystko zależy od naszej sytuacji i od usposobienia dzieci. U nas wózek podwójny bardzo się przydaje i sporo mi ułatwia. Wiadomo, takie rozwiązanie ma też wady, jak wszystko (np. gabaryt i waga wózka).

Rynek wózków bliźniaczych jest bogaty, możemy wybrać wózek z siedzeniami obok siebie, z siedzeniami jedno za drugim, bądź nawet taki, który możemy przekształcić w pojedynczy a dorywczo używać go jako podwójnego (np. bj city select czy bugaboo donkey).

Z moimi wózkami wjeżdżałam do wind,  do sklepów np. do biedronki, nawet do mniejszych sklepów, choć wtedy bywało ciężej.

 

 


Dodaj komentarz